Ryby – źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych

Ryby od lat pojawiają się w zaleceniach żywieniowych jako źródło niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu nienasyconych kwasów tłuszczowych, których człowiek nie może wytworzyć w organizmie samodzielnie. American Heart Association (AHA) w swojej publikacji zamieściło najnowsze zalecenia dotyczące ilości spożywanych ryb oraz zalecanego poziomu kwasów omega-3 w diecie.

Według artykułu powinno się spożywać minimalnie 1-2 100-gramowe porcje niesmażonych ryb tygodniowo, co równa się 250 mg kwasów omega-3.

Zaleca się przede wszystkim ryby tłuste – łososia, makrelę, sardynki, tuńczyka. Dużo niższą zawartość kwasów omega 3 zawiera m.in. dorsz, tilapia lub owoce morza, jak krewetki czy homary. Dla przykładu, spożycie jednej porcji łososia tygodniowo dostarcza zalecaną ilość kwasów omega-3, natomiast wybierając dorsza, powinniśmy spożyć kilka porcji w ciągu tygodnia.

Powtarzającym się argumentem przemawiającym przeciwko spożywaniu ryb jest wysoki poziom kumulowanych w ich organizmach metali ciężkich, przede wszystkim rtęci. Autorzy wskazują, że to głównie ryby duże, jak rekiny, marliny czy mieczniki są źródłem toksycznej dla układu nerwowego metylortęci.

Optymalne spożycie kwasów omega-3 jest niezwykle ważne dla funkcjonowania organizmu – wspomaga regulację stężenia trójglicerydów, redukuje stany zapalne, korzystnie wpływa na funkcję śródbłonka, być może również na poziom ciśnienia tętniczego. Korzyści ze spożywania ryb znacząco przeważają nad potencjalnym ryzykiem, dlatego aby uniknąć takich schorzeń jak udar niedokrwienny, choroba wieńcowa czy zawał, należy uwzględnić w diecie 1-2 porcje ryb tłustych tygodniowo.

 

 

Źródło: www.ahajournals.org