HDL cholesterol – aktualny stan wiedzy

W The Lancet ukazało się interesujące omówienie dotychczasowego stanu wiedzy na temat roli, jaką odgrywa cholesterol HDL (HDL-C) w chorobach układu krążenia.

HDL-C jest bez wątpliwości uznanym, efektywnym markerem ryzyka sercowo-naczyniowego, co potwierdzono w wielu badaniach. Dowiedziono, że niskie stężenie HDL-C jest niezależnym markerem zawału serca, czy udaru mózgu. Wykorzystując ten fakt, starano się wpływać na ryzyko sercowo- naczyniowe poprzez podwyższanie stężenia HDL-C.

Toczą się wciąż badania kliniczne nad tak działającymi lekami – inhibitorami CEPT (inhibitory białka transportującego estry cholesterolu). W świetle najnowszych danych wygląda jednak na to, że hipoteza o korzystnym wpływie interwencji zwiększających stężenie HDL-c we krwi na zmniejszenie ryzyka kardiologicznego nie została potwierdzona.

Pierwsze dane, którymi sugerowano się w dalszych pracach, dotyczące postulowanych korzyści z wysokiego stężenia HDL pochodziły z badania Framingham. Na podstawie wyników tej analizy sformułowano hipotezę „dobrego cholesterolu” i postulowano działanie kardioprotekcyjne HDL. W badaniu Glomseta i wsp. koncepcję tę rozwinięto, postulując, że wysokie stężenie HDL promuje tzw. zwrotny transport cholesterolu (ang. reverse cholesterol transport; z tkanek obwodowych do wątroby), co miałoby działać antyaterogennie. Wyniki badań na zwierzętach przeprowadzone w latach 80- i 90-tych XX wieku zdawały się potwierdzać tę koncepcję.

Tymczasem wyniki dotychczasowych badań genetycznych pozwoliły na nowe spojrzenie na rolę HDL-C. Zaobserwowano wiele schorzeń genetycznych, w których odstępstwa od normy w zakresie HDL nie odgrywają istotnego wpływu na ryzyko sercowo-naczyniowe. Mutacje w genach dla apoA-I, ABCA1 i LCAT23 wiążą się z niskim HDL (poniżej 5 percentyla), nie obserwowano jednak zwiększonego ryzyka  u tych chorych. Odwrotnie, mutacje powodujące utratę funkcji przez lipazę śródbłonka (gen LIPG), w tym występujący u 1-2% Europejczyków wariant N396S, powodując wysokie stężenie HDL, nie działają istotnie ateroprotekcyjnie.

Stężenie HDL-C może, lecz nie musi, być widocznym znakiem toczącego się zapalenia lub odbiciem metabolizmu ustroju, co może częściowo tłumaczyć użyteczność predykcyjną tego markera. Nie potwierdzono jednak że wysokie stężenie HDL-C działa ochronnie. Zdają się to potwierdzać wyniki badań nad inhibitorami CEPT – torcetrapib, nie tylko nie zmniejszał, ale wręcz zwiększał ryzyko sercowo-naczyniowe (pomimo powodowanego średniego wzrostu HDL o 70%), a dalcetrapib pomimo wzrostu HDL o 25% nie wywierał wpływu na to ryzyko.

Autorzy sugerują, że funkcja, którą wywiera HDL, a której nie można ocenić za pomocą standardowych pomiarów, jest istotniejsza dla ryzyka miażdżycy niż samo stężenie tej lipoproteiny we krwi. Głównie chodzi tu o promowanie zwrotnego transportu cholesterolu oraz stymulowanie uwalniania cholesterolu z komórek (np. makrofagów).

W podsumowaniu autorzy zauważają, że obecnie brak dowodów na skuteczność interwencji modyfikujących stężenie HDL na ryzyko sercowo-naczyniowe. Prawdopodobnie w przyszłości większy nacisk trzeba będzie położyć na modulowanie funkcji tej lipoproteiny.

Opracowane na podstawie: Lancet / Sierpień 2014

Daniel J Rader, G Kees Hovingh. HDL and cardiovascular disease, LINK: Lancet 2014;384:618