Biologia cichego zabójcy
Cofnijmy się o kilkadziesiąt tysięcy lat i wyobraźmy sobie, że ówczesny człowiek dotyka dłonią rozgrzanych pozostałości ogniska. Gdy temperatura staje się nieprzyjemna i sprawia ból, instynktownie cofa rękę, a na skórze nie ma jeszcze śladów oparzenia. Nasz organizm dysponuje niezwykle mądrym mechanizmem obronnym; gdy bodźce takie jak skrajne ciepło, zimno czy silny ucisk są na tyle intensywne, że grożą uszkodzeniem tkanek, mózg interpretuje je jako doznania bólowe, wymuszając natychmiastową reakcję obronną. [1] Ból odgrywał kluczową rolę w przetrwaniu człowieka w prehistorii, działając jako system ostrzegawczy i adaptacyjny. Choć nasze rozumienie tego zjawiska ewoluowało – od wierzeń w siły wyższe, po współczesną wiedzę o układzie nerwowym – jego znaczenie dla ochrony życia pozostaje niezmienione. [2]
Ból traktujemy jako sygnał alarmowy: bolący ząb wysyła nas do dentysty, a rwanie w plecach przy schylaniu – do fizjoterapeuty. Wydawałoby się, że im poważniejsze zagrożenie dla organizmu, tym silniejszy powinien być ból – nadciśnienie tętnicze przeczy jednak tej zasadzie. Pomijając rzadkie sytuacje, w których skok ciśnienia jest nagły i od razu daje groźne objawy (tzw. nadciśnienie złośliwe), choroba ta potrafi rozwijać się w ukryciu przez wiele lat. [3] Działa podstępnie, po cichu uszkadzając serce, nerki i inne narządy. Powoduje stopniową, miażdżycową przebudowę naczyń krwionośnych, co z czasem wielokrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia niedokrwienia lub krwotoków. Nie powinien więc dziwić nas fakt, że nadciśnienie tętnicze często nazywane jest „cichym zabójcą”.
Skoro ciśnienie w naczyniach krwionośnych jest większe niż powinno, to dlaczego ich ściany nie wysyłają żadnego ostrzeżenia?
Odpowiedź jest prosta – brakuje w nich receptorów bólu (tzw. nocyceptorów). [4] Do ich aktywacji potrzebny jest silny bodziec, niszczący tkankę, a nie zwykły fizyczny nacisk krwi. Zamiast nocyceptorów, ciśnienie krwi w naczyniach jest monitorowane przez inne czujniki – baroreceptory – i to one odpowiadają za regulację ciśnienia. [5] Problem pojawia się wtedy, gdy nadciśnienie tętnicze utrzymuje się przez dłuższy czas – wówczas funkcja baroreceptorów ulega zaburzeniu. Przestawiają się one na wyższy poziom i “myślą”, że wysokie ciśnienie jest normą, a organizm zaczyna adaptować się do nieprawidłowego ciśnienia. To sprawia, że podwyższone ciśnienie krwi nie jest odbierane jako stan alarmowy, który wymaga natychmiastowej reakcji. Cały ten proces przypomina napinanie liny, w której pojedyncze, środkowe włókna pękają powoli, przez co choroba może rozwijać się przez wiele lat bez wyraźnych sygnałów. Nawet jeśli pojawiają się pewne objawy, są one często mylone ze zmęczeniem lub stresem – należą do nich bóle i zawroty głowy, uczucie zmęczenia, zaburzenia snu, kołatanie serca i zaczerwienienie twarzy.
Skoro coś jest niewidzialne, to jak z tym walczyć?
Odpowiedzią na to pytanie jest dobrze nam znana, choć wciąż zaniedbywana, profilaktyka. W naszym kraju nadciśnienie tętnicze jest zazwyczaj po raz pierwszy diagnozowane u kobiet i mężczyzn pomiędzy 40. a 50. rokiem życia. Ostatnie lata pokazały jednak, że coraz więcej przypadków trwale podwyższonego ciśnienia wykrywa się u osób zdecydowanie młodszych, zazwyczaj pod koniec trzeciej dekady życia. [7] Najczęściej wiąże się to ze skłonnościami rodzinnymi, wspartymi stresującym trybem życia oraz otyłością. Największym sprzymierzeńcem nadciśnienia nie jest jednak wysoki poziom cholesterolu i siedzący tryb życia – jest nim fakt, że choroba przez wiele lat nie daje o sobie znać, dlatego wielu pacjentów dowiaduje się o niej dopiero gdy wystąpią powikłania. Całe szczęście dysponujemy bardzo prostym narzędziem – to regularny pomiar ciśnienia tętniczego, który trwa kilkadziesiąt sekund, a jednocześnie pozwala wykryć chorobę na wczesnym etapie lub zanim rozwiną się poważne powikłania.
Powyższe fakty jednoznacznie wskazują jak istotna jest rola edukacji i przełamywania szkodliwego mitu, że skoro nic nie boli, to nic nam nie dolega. Taką misję od 2003 roku nieprzerwanie i konsekwentnie realizuje kampania „Servier dla Serca”. Poprzez bezpłatne badania profilaktyczne i edukację na poziomie ogólnopolskim, kampania uświadamia Polakom, jak rozpoznawać i neutralizować czynniki ryzyka schorzeń układu sercowo-naczyniowego, by dać sobie szansę na dłuższe, zdrowsze życie.
Ewolucja nauczyła naszych przodków cofać rękę od ognia. Profilaktyka uczy nas czegoś równie ważnego – nie czekać na ból, gdy zagrożenie rozwija się po cichu. Aby skutecznie bronić się przed tym cichym zabójcą sprawdź poradnik, jak na co dzień chronić swoje serce.
Vademecum
– ciśnienie tętnicze #podkontrola
Źródła:
[1] Czym jest ból? | SprawdzonyFizjoterapeuta.pl
[2] Krótka historia bólu. Od demonów do neuronów – Academia PAN
[3] Dlaczego nadciśnienie jest tak ważnym problemem? | Nadciśnienie – mp.pl
[4] Nocyceptor – Portal Fizjoterapeuty
[5] baroreceptory – LEKsykon wiedzy
[6] Czym jest ból? | SprawdzonyFizjoterapeuta.pl
[7] Risk Factors Associated With Hypertension in Young Adults: A Systematic Review – PMC