Maria Pakulnis – Ambasadorka Servier dla Serca

Maria Pakulnis – aktorka teatralna i filmowa, Ambasadorka XIII edycji ogólnopolskiej akcji profilaktyczno-edukacyjnej Servier dla Serca o dojrzałym pięknie, aktywności fizycznej Trzeciej Młodości

Dojrzałe piękno

– Teraz, jako osoba dojrzała, widzę o wiele więcej piękna. Dostrzegam je w ludziach, w ich twarzach, zachowaniu. Kiedy byłam młoda przywiązywałam dużą wagę do makijażu. Dzięki niemu podkreślałam swoje atuty, co zresztą jest teraz dla mnie śmieszne, bo młodości się nie powinno podkreślać, sama w sobie jest cudowna. Życie nauczyło mnie tego, że najważniejsze jest piękno, które tkwi w środku człowieka. Dawanie dobra, pozytywne myślenie, motywowanie do dalszego działania. Trzeba dbać o piękno wewnętrzne po to, aby móc spojrzeć spokojnie w lustro, uśmiechnąć się do siebie i mieć czyste sumienie – to też wpływa na nasz wygląd i samopoczucie.

Piękna to znaczy zdrowa

– Kiedy człowiek osiąga pewien wiek, zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, co jest najważniejsze, jakie są jego priorytety. Świadomość siebie i swoich możliwości jest znacznie większa. Od pewnego czasu doceniam najprostsze rzeczy – czy świeci słońce, czy pada deszcz, szukam pozytywów. Dzięki harmonii potrafię smakować życie, wstawać z uśmiechem na twarzy, nie poddawać się problemom. Napędza mnie to do dalszego, aktywnego działania.

Aktywna na co dzień

– Uwielbiam ruch. Wpływa on pozytywnie na stan mojego umysłu, kondycję fizyczną, samopoczucie. Kiedy udaję się na spacer, najczęściej w towarzystwie mojego syna, nabieram energii i z każdym kolejnym krokiem mam ochotę iść coraz szybciej. Kiedy po takim wysiłku wracam do domu wiem, że odpoczynek nie jest odpoczynkiem biernym. Dzięki spacerom lepiej śpię i wstaję bardziej wypoczęta. Lubię też jeździć rowerem. Miejscem szczególnym, w którym spędzam każdą wolną chwilę, jest mój ukochany ogródek. Przysiady, zginanie, przenoszenie – jestem tam cały czas aktywna. Ruch jest mi bliski również w pracy. Na deskach teatru muszę być sprawna przez cały czas. Utrzymywanie dobrej kondycji fizycznej jest niejako moim obowiązkiem.

Trzecia Młodość Mojego Serca

– Kondycja i stan aktualny serca jest konsekwencją minionych lat i troski o własne zdrowie, dlatego też staram się kontrolować stan swojego organizmu wykonując regularne badania profilaktyczne. Człowiek powinien wykonywać je w każdym wieku, a w szczególności jak zbliża się do 60r.ż. Świadomość swojego ciała i dobra kondycja fizyczna pozwalają na lepszy stan umysłu. Wiem na co mnie stać, na co mogę sobie pozwolić. Ważna dla mnie jest również zbilansowana i zdrowa dieta. Staram się dbać o odpowiedni poziom cukru i cholesterolu we krwi. Stresujący zawód jaki uprawiam, ciągłe wyjazdy, dodatkowo powodują, że nie zawsze mam szansę na przygotowanie domowego posiłku. Wybieram wtedy takie produkty, które będą w stanie zapewnić mi energię i dobre samopoczucie. Staram się być konsekwentna – dużo ruchu, niepalenie papierosów, regularne badania, zdrowe odżywianie. Namawiam do tego również wszystkich: dbajmy o swoje serce.

Ambasadorka akcji „Servier dla Serca”

– Mam 59 lat, oczekuję na tę magiczną 60-tkę , ale nie oznacza to wcale, że zacznę siebie traktować inaczej. Nie przestanę jeździć na rowerze, będę dalej pracować, chodzić na koncerty, śmiać się i spotykać z przyjaciółmi. Wiek jest tylko liczbą, najważniejsze jest to jak czujemy się w środku. Jako Ambasadorka akcji „Servier dla Serca” apeluję, aby wierzyć w siebie bez względu na wiek, nie poddawać się, dbać o siebie – swoje zdrowie, kondycję i przede wszystkim badać się regularnie. Przyłączam się do organizatorów akcji „Servier dla Serca” i gorąco namawiam, by dbanie o zdrowie weszło wszystkim w nawyk.